Miejsce dla Ciebie
Jeżeli chciałbyś się czymś z nami podzielić, zapytać o coś, "wylać na papier" swoje myśli - to jest właśnie miejsce dla Ciebie...
Napisz do nas! Być może wśród czytelników znajdzie się ktoś, kto przeżywa podobne sprawy i dzięki Twojemu świadectwu otrzyma odpowiedź na swój problem.
strona główna | wyświetl | dodaj wpis
Data: 15 lipca 2010
Autor: s_Madenn
E-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.fr
Wpis: Już wakacje... :)!
Lubię zbierać muszle...
Lubię szum oceanu...
- Są to cudowne chwile szczęścia i beztroski.
Każda muszla szumi ...
i opowiada swoją tajemnicę...
Posłuchaj i ty... snu muszli... www.dar.religia.net
Podziel się i swoim snem... :)
Z wakacyjnym pozdrowieniem w sercu lata...
|
Data: 02 lipca 2010
Autor: Aneczka
E-mail: aneczka355@op.pl
Wpis: Olu, dziękuję Ci także za modlitwę, wiele ona dla mnie
znaczy. |
Data: 02 lipca 2010
Autor: Aneczka
E-mail: aneczka355@op.pl
Wpis: Olu, skończyłam pół roku temu Seminarium Odnowy w Duchu Świętym,
uczestniczyłam także we Mszach Św. o uzdrowienie... |
Data: 02 lipca 2010
Autor: Ola
Wpis: Aneczko, obiecuję modlitwę... Może powinnaś pójść na mszę św. o
uwolnienie? |
Data: 30 czerwca 2010
Autor: Aneczka
E-mail: aneczka355@op.pl
Wpis: Jest mi potwornie ciężko, dwa lata temu rozstałam się z mężem.
Starałam się iść prostą drogą, to był mój pierwszy mężczyzna, po 4 latach małżeństwa
nie wytrzymałam, okazało się, że mój mąż nie był mi wierny- istniał komputer i jego
zagrożenia oraz kobiety lekkich obyczajów. Walczyłam na wiele sposobów, zaciągałam
kredyty na leczenie męża i przechodząc ciężkie badania ginekologiczne.Niestety był
on osobą niepraktykującą wiary katolickiej. Byłam u kresu wycieńczenia psychicznego
i fizycznego, kiedy postanowiłam odejść. Dobiega już końca proces o unieważnienie
małżeństwa. Zostawiłam mieszkanie, dobrą pracę, pozycję społeczną...kiedyś
nauczyciel z osiągnięciami, dziś pracownik fizyczny. Moje kartony do dziś prawie
nierozpakowane. Tracę siły i wiarę. Pogubiłam się, pobłądziłam...dziś pracuję w
poniżeniu, mieszkam na stancji, niedługo skończę 35 lat a wszystko rozpadło mi się.
Dlaczego? Każdy dzień to morze wylanych łez. Nie cierpię siebie, mojego życia. Mama
moja przypłaciła to udarem. Dlaczego Bóg mnie tak doświadczył , nie chciałam nigdy
wiele, mieć tylko spokojny dom i dużo dzieci. Z moich błagalnych zbliżeń z mężem
zaszłam dwa razy w ciążę i poroniłam. Nie mam już siły na pracę fizyczną. Szukam
pracy, ale nigdzie nie chcą człowieka w tym wieku i z takim wykształceniem. Prosiłam
Boga, by dużo śmiać się, by zapomnieć o trudnym dzieciństwie. Nawet księża odrzucają
mnie, bo jak można rzucić męża, ale nikt nie wie, co znaczy żyć z człowiekiem o
wypaczonej seksualności. Gdzie moje miejsce na tej ziemi? dlaczego Bóg mnie nie
słucha, czy On zgadza się na moje poniżenie, w myślach leżę na ziemi i wyję do Boga,
a Go wciąż nie ma... |
Data: 18 maja 2010
Autor: Ela
E-mail: wisla10@poczta.onet.pl
Wpis: Jestem na tej stronie po raz pierwszy, znalazłam ją szukając pomocy
duchowej.Nie mogę sobie poradzić z depresją i lękami, boję się tego stanu coraz
bardziej.Najgorsze są wieczory i taka pustka i samotność.Staram się walczyć ale nie
zawsze sie udaje.Mam dwoje dzieci, przeraża mnie to ze nie jestem sobą, jak bym była
kimś zupełnie innym, a one potrzebują tak wiele ode mnie.Kłopoty w małżeństwie i
brak pracy jeszcze bardziej mnie dołują.Po prostu zgubiłam drogę, cel i radość dnia
codziennego.I to jest straszne uczucie.Mój mąż nie wierzy w Boga, choć kiedyś
wierzył...Reaguje wściekłością kiedy próbuję rozmawiać o wspólnym wyjściu do
kościoła, choćby dla dzieci.Jestem katoliczką i jest to dla mnie bardzo trudne i
wiele razy myślałam o rozstaniu bo cierpię przez niego, ale w imię Boga staram się
jakoś to ciągnąć.Choć chyba każdy ma prawo do szczęścia.Pomóżcie, jak nabrać sił do
walki? |
Data: 14 maja 2010
Autor: Monika
E-mail: monia311081@wp.pl
Wpis: Nino wybacz mi śmiałość, ale to troszkę absurdalne co piszesz bo
jeśli naprawdę ufasz Bogu to jak możesz się bać? Jeżeli naprawdę wierzysz i
bezgranicznie ufasz Bogu to nie masz się czego bać!!!! Głowa do góry i na przód:) A
jeżeli po raz kolejny znajdziesz się na ostrym zakręcie to poproś Boga o pomoc, a na
pewno pomoże ci bezpiecznie wyjść z niego na prostą drogę. Mądrość , rozm i rada to
dary Ducha św. Pomódl się aby Duch święty Tobie tych darów udzielił, a wtedy
podejmowanie ważnych decyzji będzie bardziej celne.
Pozdrawiam. |
Data: 11 maja 2010
Autor: Ula
Wpis: W życiu każdego z nas zrozumiemy kim jesteśmy naprawdę. Często
stawiam sobie pytania i próbuję sobie sama odpowiedzieć, jeśli nie mogę, wiem u Kogo
mogę znaleźć czas, aby mnie posłuchał. Przez to stawiam pewniejsze kroki ku
przyszłości, nadzieje na lepsze.:) |
Data: 22 kwietnia 2010
Autor: Nina
E-mail: nina2277@onet.pl
Wpis: Martwię mnie to, że się pogubiłam. Ufam Bogu, tylko ciągle się boję
podejmować decyzje o swoim życiu. Już i tak przeszłam przez kilka dość ostrych
zakrętów. Najgorzej jest mi uwierzyć we własne siły. Co robić?
|
Data: 30 marca 2010
Autor: s_Madenn
E-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.fr
Wpis:
Alleluja!
Spadł deszcz, Paschalny spadł deszcz...
Zmartwychwstał. Prawdziwie Zmartwychwstał.
Alleluja!
- Moje serce dziś omdlewa z miłości...
Jezus, przynosząc Światło Zmartwychwstania,
sprawił że tęsknota stała się początkiem wszystkiego...
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na naszą świąteczną stronkę
Podziel się swoją refleksją ze spotkaniem z Miłością...
zachwytem Paschalnego Deszczu...
|
Data: 29 marca 2010
Autor: Basia
E-mail: basiaburda86@gmail.com
Wpis: Powołanie
Mógłbyś pomyśleć, że mi nie wyszło,
że chcę spróbować uciec gdzieś.
Na usta jedne słowa się cisną:
Dlaczego?-pytasz.
Bóg jeden wie.
Mógłbyś pomyśleć,że lubię się modlić
lub że smakuje mi przaśny chleb,
że wolę sukienkę od zwykłych spodni,
a ja odpowiem- Bóg jeden wie.
Kiedy mnie znowu zapytasz dlaczego,
chciałabym powiedzieć,że teraz wiem,
lecz trudno w wierze wiedzieć na pewno
i rzeknę tylko: Bóg jeden wie.
Jeśli ci znajdę kiedyś odpowiedź,
myślę,że będzie podobna do słów,
które szepczą kochankowie,
że ja... no wiesz Kocham Go.
Znalazłam kiedyś ten piękny wiersz na jakiejś stronie... Bardzo dobrze przedstawia
czym jest powołanie.... Tak mi się przynajmniej wydaje.
Pozdrawiam Basia |
Data: 25 marca 2010
Autor: Monika
Wpis: Poruszył mnie wpis Michała (ten poniżej z dnia 26 stycznia ). Drogi
Michale dlaczego uważasz, że choroba jest karą za twoje grzechy? Uważam, że się
mylisz! Bóg Cię kocha ze wszystkimi słabościami Twoimi, a miłosierdzie Jego jest
bezgraniczne :))) Choroba Twoja z pewnością nie jest karą za podejmowanie tych złych
decyzji, za kroczenie tą złą drogą. Bóg Cię doświadcza, wystawia Cię na próbę.
Myślisz sobie pewnie, że to niesprawiedliwe, a ja myślę, że jesteś wyjątkową osobą.
Pomyśl Pan cierpiał za nas, za Ciebie także Michale, teraz zsyła na Ciebie
cierpienia.Przybliża Cię do siebie, pozwala Ci z sobą cierpieć. Nie jesteś sam w
swojej chorobie Pan Jezus jest przy Tobie, cierpi z Tobą, a kiedy uronisz łzę to i
On płacze. Jestem tego pewna. Ofiaruj Bogu Swoje Cierpienie, ja będę pamiętała o
Tobie w modlitwie. |
Data: 17 lutego 2010
Autor: Ona...
E-mail: a.fyda@interia.pl
Wpis: Kimże ja jestem, że tak mnie miłujesz?? Czym zasłużyłam sobie na Twą
miłość- o Panie??..
Do czego Jezu mnie powołujesz?? Pragnę iść za Tobą- Twoimi
ścieżkami... |
Data: 14 lutego 2010
Autor: Ola
Wpis: "Królestwo moje nie jest z tego świata" -
Jezus |
Data: 12 lutego 2010
Autor: Ula
Wpis: Każdy z nas się zmienia pod pływem czasu i zaufaniu do samego
siebie, Boga i do drugiego człowieka. Powinniśmy starać być lepszym i być do innych
lepiej nastawieni. |
Data: 29 stycznia 2010
Autor: Agata
Wpis: Oczekuję Ciebie, Panie
Jesteś mym oczekiwaniem
Uspokajasz serce moje
Uciszeniem jesteś i pokojem mym.:) |
Data: 26 stycznia 2010
Autor: Michał
Wpis: Witam wszystkich bardzo serdecznie. Mam na imię Michał znalazłem
właśnie wasza stronę i ciesze się, ze mogę do kogoś napisać. Jestem młodym ale już
chorym człowiekiem i najgorsze ze jestem sam w tej mojej chorobie. Wiem, że jest ona
spowodowana moimi grzechami, chciałbym aby Pan Bóg odpuścił mi moje grzechy i odsunął
chorobę...Przeszkadza ona w moim codziennym życiu jest nieznośna i groźna..czasami
nie wiem już co robić, jestem taki bezradny..Bardzo proszę o modlitwę w mojej
intencji, bo może ja dostatecznie nie umiem rozmawiać z Panem Bogiem? Pozdrawiam
wszystkich miłych bywalców tej strony oraz wszystkie Siostry! Z Panem Bogiem!
Michał! |
Data: 22 stycznia 2010
Autor: Hanna
Wpis: Jezu- dlaczego tak późno Cię odnalazłam... 56lat błądziłam ; jak życ
pomoż mi Maryjo |
Data: 22 stycznia 2010
Autor: Ula
Wpis: właśnie wróciłam z rekolekcji z Żnina ciągle słyszę w myślach słowa
piosenki Jezu... i chce,by we mnie była i prowadziła przez
życie |
Data: 17 stycznia 2010
Autor: Patrycja
E-mail: patrycja1989@10g.pl
Wpis: NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS!
Chciałam z całego serca podziękować Siostrom za modlitwy, za to, że pisząc do mnie,
odpowiadając na moje listy dodawały sił, wiary i otuchy do życia! Sama modlę się tak
jak umiem, bardzo się staram, bardzo tego chcę i wiem, że Bóg mnie słucha i pomaga,
On wie czego mi trzeba za nim Go poproszę.... Dziękuję s. Nazarii za to, że
odpisywała i pomogła. Za modlitwy, o które tutaj prosiłam również dziękuję. BÓG
ZAPŁAĆ SIOSTROM! |
Data: 04 stycznia 2010
Autor: s.Nazaria
Wpis: Jest Ktoś, przy Kim mogę być sobą.
Mogę opowiadać o moich marzeniach,
pragnieniach i nadziejach, a także
o zwariowanych pomysłach
Mogę płakać i śmiać się głośno.
Mogę przetoczyć się przez pokój
w szalonym tańcu.
Mogę być szczęśliwy i nieszczęśliwy,
pewny siebie i zupełnie z siebie niezadowolony.
Nie muszę wkładać maski, lecz mogę
być taki, jaki naprawdę jestem
i jaki w danej chwili się czuje.
Rainer Haak |
Data: 03 stycznia 2010
Autor: Patrycja
E-mail: patrycja1989@10g.pl
Wpis: Panie oddaję się w Twoje ręce! Kieruj mną dziś, jutro i na zawsze!
Pomóż mi odnaleźć drogę, na której będę szczęśliwa z Twoją i moich bliskich
miłością, bo bardzo jej potrzebuję! Zagubienie to najgorsza rzecz jaka może być!
Panie pomóż mi się odnaleźć w tym świecie i pomóż żyć godnie! Oddaję się w Twoje
ręce.... Ma dusza błądzi... |
Data: 02 stycznia 2010
Autor: Ola
E-mail: staralfur1@wp.pl
Wpis: Przemień Panie serce moje, moją duszę...
Pomóż mi, abym umiała powiedzieć chociaż sobie - Tak! Jestem w gotowości, by pójść
za Tobą! |
Data: 24 grudnia 2009
Autor: Ola
Wpis: MOJA PIEŚŃ NA DZIEŃ DZISIEJSZY
(l czerwca 1894)
Me życie jest cieniem, me życie jest chwilką, Co ciągle ucieka i ginie.
By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, Ten dzień dzisiejszy jedynie!...
O jutro się modlić nie jestem ja w stanie, Choć nie wiem, jak życie popłynie;
Dziś strzeż mnie, dziś broń mnie, dziś tylko, o Panie, Przez dzień ten dzisiejszy
jedynie.
Gdy myślę o jutrze, przejmuje mnie trwoga, Tak smutno na łez tej dolinie;
Lecz próby ja pragnę i cierpieć dla Boga Przez dzień ten dzisiejszy jedynie.
Przy Sercu Twym blisko nie smucę się znojem, Ni walką, ni trudem - to minie;
Ach, weź mnie, o Jezu, i w Sercu skryj Twoim Na dzień ten dzisiejszy jedynie.
Ach, skończy się wkrótce, to moje wygnanie, Wiecznego blask zalśni mi słońca,
I śpiewać Ci będę na wieki, o Panie, To ,,dzisiaj" bez kresu i końca.
św. Tereska od Dzieciątka Jezus |
Data: 18 listopada 2009
Autor: Justa
E-mail: justynasteranka@o2.pl
Wpis: Piękna strona, niesamowite Siostry i świadectwa!! Też jeszcze
niedawno zastanawiałam się nad moją drogą i to był niezwykły czas!! Będę się za Was
modlić! Pozdrawiam serdecznie ;) |
Data: 16 listopada 2009
Autor: s.Nazaria
Wpis: Andzeliko - wspieramy naszą modlitwą. Proszę o adres mailowy, gdyż
nie mogę Tobie odpisać. |
Data: 16 listopada 2009
Autor: Andzelika
Wpis: Treść listu: bardzo potrzebuje pomocy duchownej siostro nie wiem jak
mam rozeznać
swoje powołanie.
|
Data: 27 października 2009
Autor: Maria
Wpis: Dziękuję Olu za ten cytat...
|
Data: 24 października 2009
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: "Ile razy Bóg wstępuje do serca Waszego, to w sercu stanie się
jaśniej i smutek się rozwieje" z listu bł. Edmunda Bojanowskiego. Jestem po
skupieniu u Sióstr... Bogu niech będą dzięki! |
Data: 10 września 2009
Autor: ula
E-mail: maja286@wp.pl
Wpis: rekolekcje w Żninie dały wiele mi do zrozumienia pokuty pojednania z Bogiem i drugim człowiekiem. |
Data: 06 września 2009
Autor: Ola
Wpis: &;Jedno tylko Zdrowaś Maryjo dobrze powiedziane wstrząsa całym piekłem&;.
św. Jan Maria Vianney |
Data: 07 sierpnia 2009
Autor: Ola
Wpis: "O Piękności Niestworzona,
kto Ciebie raz poznał,
ten nic innego pokochać nie może.
Czuję że tonę w Nim,
jako jedno ziarenko piasku,
w bezdennym oceanie.
Czuję, że nie ma ani
jednej kropli krwi we mnie,
która by nie płonęła
miłością ku Tobie
O Serce Boże..."
/św. s. Faustyna/
|
Data: 23 lipca 2009
Autor: K.S
E-mail: sma.typ2@o2.pl
Wpis: Moj synek choruje na rdzeniowy zanik miesni. Jak mowia lekarze na dzien dzisiejszy jest to choroba nieuleczalna. Ale ja wierze ze on z tego wyjdzie za wstawiennictwem Blogoslawionego Edmunda Bojanowskiego.
Modle sie codziennie , odmawiam litanie i nowenne.
Prosze i was o modlitwe do Edmunda Bojanowskiego za wszystkie chore i cierpiace dzieci. |
Data: 13 lipca 2009
Autor: Karolina
E-mail: szwabek16@tlen.pl
Wpis: witam wszystkich mam na imie Karolina i moja siostra jest w tym klasztorze to naprawde cudowne siostry,chcialabym nawiazac kontakt z osobami ktore mysla podobnie! prosze pisac pozdrowienia |
Data: 05 lipca 2009
Autor: monika
Wpis: Kochajmy Pana! :)) |
Data: 12 czerwca 2009
Autor: MICHAł
E-mail: mjw5@wp.pl
Wpis: Witam, zajrzałem na waszą stronę pierwszy raz i od razu spodobała mi się wasza otwartość, ja też chciałbym coś powiedziec o sobie: mieszkam w Gdańsku i od wielu lat otrzymuje dary Duchowe od BOGA, jednym z nich jest walka duchowa i bezpośrednie prowadzenie, polecam sie jeżeli ktos chce to pomoge i doradze. |
Data: 16 maja 2009
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241@wp.pl
Wpis: Chwała Panu! ;) |
Data: 15 maja 2009
Autor: s.Nazaria
Wpis: "... NAUCZ MNIE, PANIE....
Wszystkie ludzkie uczucia
Tęsknoty
Pragnienia
I nadzieje
Zanurzyć w Twoim Sercu
W Twojej Miłości
I oczyścić
I spalić w ogniu Twojej Miłości to, co tylko moje...
BYŚ ZOSTAŁ TYLKO TY
Na zawsze
Tylko TY..."
...ZAPRASZAM DO GDYNI...
|
Data: 30 kwietnia 2009
E-mail: sropek@op.pl
Wpis: Poszukuję Siostry Sławy Lewandowskiej.Będę wdzięczna za pomoc. |
Data: 28 kwietnia 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Mi faktycznie tez zadna siostra nie odpisała:(I nikt mi nie pomógł... |
Data: 18 kwietnia 2009
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241@wp.pl
Wpis: Kochani módlmy sie za s.Nazarię która teraz potrzebuje modlitwy bo ona zawsze o nas pamieta :) pozdrawiam |
Data: 05 kwietnia 2009
Autor: Anna
E-mail: anastazja00@gmail.com
Wpis: Olu mam pytanie czy ty chodzilas do liceum w Szymanowie??? |
Data: 01 kwietnia 2009
Autor: s.NAZARIA
Wpis: "Nie ma miłości ponad MIŁOŚĆ..."
Jan Paweł II
|
Data: 29 marca 2009
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241@wp.pl
Wpis: "Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, a w zamian za to otrzymuje wzgardę i zapomnienie. Ty przynajmniej staraj się mi zadośćuczynić, o ile to będzie w twojej mocy, za ich niewdzięczność". Pan Jezus
Wielki Tydzień może być wspaniałym czasem na zadośćuczynienie Najświętszemu Sercu Jezusowemu... |
Data: 29 marca 2009
Autor: Agata
E-mail: agata-matejek@wp.pl
Wpis: "Wiara jest początkiem naszego zbawienia, fundamentem i korzeniem wszelkiego usprawiedliwienia; bez niej niemożliwą jest rzeczą podobać się Bogu."
(Hbr 11,6) |
Data: 26 marca 2009
Autor: do qqq
Wpis: pamiętaj, że wszystko możesz w Tym, który Cię umacnia...pokora, wiara i nadzieja- to jest Ci teraz potrzebne...przypomnij sobie przypowieść o synu marnotrawnym...u Pana każdy ma szansę- musisz w to uwierzyć...najważniejsza jest wiara... |
Data: 26 marca 2009
Autor: Maria Kędziorska
E-mail: marysia4444@wp.pl
Wpis: Życie według Matki Teresy z Kalkuty
Życie jest sznsą, chwyć ją.
Życie jest pięknem, podziwiaj je.
Życie jest błogosławieństwem, kosztuj je.
Życie jest marzeniem, urzeczywistnij je.
Życie jest wyzwaniem, zmierz się znim.
Życie jest obowiązkiem, spełnij go.
Życie jest grą, zagraj w nią.
Życie jest cenne, zatroszcz się o nie.
Życie jest bogactwem, zachowaj je.
Życie jest miłością, ciesz się nią.
Życie jest tajemnicą, odkryj ją.
Życie jest obietnicą, spełnij ją.
Życie jest smutkiem, pokonaj go.
Życie jest hymnem, wyśpiewaaj go.
Życie jest walką, podejmij ją.
Życie jest przygodą, idź za nią.
Życie jest szczęściem, pomuż mu.
Życie jest życiem, broń je.
Pozdrawiam Was serdecznie ze słonecznych Łomianek, gdzie studiuję:) Maria |
Data: 25 marca 2009
Autor: Bogusia
E-mail: bogsuai1991@wp.pl
Wpis: Witam was kochani bardzo serdecznie:)Jestem na tej stronie pierszy raz.Czytajac wasze wpisy widze jak Bog dziala waszych sercach.Pamietam o was w moditwie i rowniez jesli to mozliwe prosze o modlitwe.Pozdrawiam |
Data: 25 marca 2009
Autor: Agata
Wpis: Muszę powiadomić moje dziewczyny :) |
Data: 25 marca 2009
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: OOOO rekolekcje... hmm... fajnie by było na nie jechać ;D |
Data: 25 marca 2009
Autor: s.NAZARIA
Wpis: ZAPRASZAM DZIEWCZĘTA NA CZERWCOWE REKOLEKCJE DO GDYNI. SZCZEGÓŁY ZNAJDZIECIE W :Rekolekcje i skupienia. |
Data: 24 marca 2009
Autor: marta
Wpis: dziękuję moderatorom tej strony...dobrze, że jesteście...ludzie potrzebują takich miejsc jak to... |
Data: 18 marca 2009
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: Kochani nie wiem czy to jest odpowiednie miejsce na tego typu "ogłoszenia" ale w imieniu s.Amandy sercanki piszę bo w ten weekend są rekolekcje w Lublinie i z 12 osób została jedna niepewna i siostra jest że tak powiem zmartwiona...Może ktoś by chciał jechać?...Pozdrawiam |
Data: 06 marca 2009
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: "Sposób postępowania nieprzyjaciela wobec początkujących w służbie Bogu polega zazwyczaj na tym, iż stawia przed nimi różne trudności i przeszkody. Podsuwa na przykład takie myśli: "Czy możesz spędzić całe życie w ten sposób...?"...potem nieprzyjaciel chwyta za drugi rodzaj broni, a mianowicie nakłania do chełpliwości i próżnej chwały, dając do zrozumienia osobie kuszonej, że jest pełna dobroci i świętości ...a jeśli sługa Boży oprze się tym atakom, wtedy nieprzyjaciel stosuje trzeci rodzaj broni: fałszywą pokorę. Podsuwa mu myśl, że grzeszy przez rodzaj próżnej chwały wynosząc siebie, gdy kiedykolwiek mówi o tym, co otrzymał od Boga czy to będzie dotyczyło czynów, postanowień czy pragnień." św.Ignacy Loyola |
Data: 24 lutego 2009
Autor: Agata
Wpis: Widzę, że chyba nie ma dziewczyny, której rekolekcje by się nie spodobały - super ,to też dzięki wspaniałej grupie wszystkich dziewcząt.:) |
Data: 23 lutego 2009
Autor: Natala :)
E-mail: natalcia_z@wp.pl
Wpis: Ja też bardzo dziękuję wszystkim za te piękne rekolekcje. Jesteście kochani ;* |
Data: 23 lutego 2009
Autor: s.NAZARIA
Wpis: Olu - dziękuję za Twoją nieustanną OBECNOŚĆ...Wspieram modlitwą i czekam... |
Data: 23 lutego 2009
Autor: s.NAZARIA
Wpis: Agato - niech to, czego doświadczyłaś na rekolekcjach - promieniuje w Twoim życiu. Pozdrawiam ciepło |
Data: 22 lutego 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Niestety nie:(Trudno bede walczyc z tym sama mam nadzieje ze ta choroba minie tak jak mowila to Maryja.Tylko ze sa chwile ciezkie i najgorsze jest to ze wtedy trace wiare.Przychodzi lek ze to nie minie a tak zyc sie nie da. |
Data: 22 lutego 2009
Autor: Agata z Łobżenicy
E-mail: agata-matejek@wp.pl
Wpis: Hej wszystkim, na wstępie chciałam w szczególności bardzo podziękować siostrze Nazari za wspaniałe rekolekcje w Żninie!!!Od czasu mojego powrotu do domu minęły trzy dni, a ciągle jeszcze je przeżywam:)to było niesamowite przeżycie.Od tego czasu naprawdę staram się częściej dzielić czas z Panem Bogiem chociaż nie zawsze to wychodzi ale ważne są intencje:) z niecierpliwością wyczekuję już kolejnych rekolekcji w Gdyni!! Z pewnością będą równie rewelacyjne. |
Data: 21 lutego 2009
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241@wp.pl
Wpis: A masz może stałego spowiednika i kierownika duchowego? Powinien Ci jakoś pomóc |
Data: 21 lutego 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Witam.Mam nadzieje ze jeszcze mnie ktos pokieruje. |
Data: 20 lutego 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Chcialabym sie jeszcze podzielic takim doswiadczeniem.We wrzesniu gdy lezalam czulam ze musze porozmawiac z Maryja udalo sie:)I w ten dzien Maryja zapytała mnie:Czy chcesz zebym wziela Cie pod swoja opieke,swoj płaszcz?Ja sie chwile zastanowilam,sto mysli przeszlo mi przez glowe i powiedzialam TAK!Maryja na to,ze otrzymam wiele lask,moje zycie bedzie radosne,szczesliwe,bede miala kochajace dzieci,meza,nigdy nie zachoruje na powazne choroby,beda ludzie ktorzy beda klasc mi klody pod nogi ale moje zycie bedzie dobre.Ja sie zgodzilam.Warunek byl taki ze mialam isc w sobote do kosciola.Nie mialam ochoty ale powiedzialam to mamie i poszlismy,bo bardzo pragnelam byc pod opieka Matki.Przyszlismy predzej bylam przestraszona.Ksiadz wyszedł i zaczela sie msza i piesn na rozpoczecie zabrzmiała...Kto sie w opieke...moje cialo przeszyło dziwne podniecenie,bo czemu akurat ta piesn?Na drugi dzien zastanawialam sie dlaczego akurat teraz Maryja zapytała mnie o to?Po tygodniu dowiedzialam sie ze jestem w ciazy.I czy to mogl byc przypadek?Napewno nie swiadczy o tym ta piesn,a mama mowila ze juz dlugo nie byla spiewana w kosciele,a druga rzecz to ze jestem w ciazy.To tyle chcialam sie w koncu z kims tym podzielic. |
Data: 20 lutego 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Dziekuje!To chyba nie przypadek ze trafilam na ta strone.Chociaz przypadkowo:)Wiem moj blad chyba polega na tym ze godze sie z ta choroba,ale z drugej strony jak jest ciezko mam chwile zwatpienia,zal.Bog poddaje mnie probom?Czy moja wiara jest mocna?Sczerze nie jest chyba az tak,skoro mam chwile zwatpienia.Ale widze ze sa cudowni ludzie jeszcze na tym pokreconym swiecie goniacym za pieniedzmi,ktorzy przez Pana wskazuja mi droge?Otuche?Dziekuje!Bede zagladac do was zawsze!Tez mam wrazenie ze jestem wybranka Boga,bo mam swoje dziecko uczyc zycia po katolicku,moje rozmowy z Maryja to dopiero cud.Dziekuje |
Data: 20 lutego 2009
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241@wp.pl
Wpis: :) Widać, że Pan nie szczędzi Ci swojej łaski:) a po co Ci dał dziecko? Przede wszystkim abyś je urodziła, tzn poprzez swoje ciało pomogła Bogu dać światu nowe życie:) a Pan jest taki wspaniały że przy okazji daje przy tym tyle szczęścia...Poza tym wszystko co otrzymujemy od Boga jest dla naszego dobra...gdybym była na Twoim miejscu modliłabym się o miłosierdzie w tym słowie zawiera się wszystko-zmiłowanie, opieka, miłość, potrzebne łaski.Poza tym Bóg wie doskonale czego Ci potrzeba a modlitwa jest potrzebna Tobie, nie Jemu bo On jest samowystarczalny nas stworzył jedynie z niezgłębionego miłosierdzia...Ty potrzebujesz modlitwy aby się uświęcać:) Ja będę się za Ciebie modlić w Twoich intencjach o zdrowie i silę do walki...:) Z Bogiem można wszystko tylko trzeba wierzyć! Wiara to podstawa a Bóg nie może zawieść kogoś kto ma w Niego dużą wiarę i mu się powierza bo jest Miłością samą... |
Data: 19 lutego 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Dodam ze mialam robione nie dawno badania krwi,morfologie,cytologie jak to w ciazy.I wyniki sa bardzo dobre az sie lekarz dziwil ze taka wysoka ciaza(6 miesiac)a ciezarna takie dobre wyniki krwi.Wtedy Maryja pokazala mi ze Bog nie chce mnie stracic,wrecz przeciwnie dała mi nadzieje ze jestem zdrowa.Nie wiem poprostu gubie sie,nie tak sie modle?Nie o to?Jak prosic Boga o zdrowie,chcialabym byc szczesliwa,szczesliwie i w pelni wychowac swoje dziecko.Ale przychodzi to zwatpienie,ze nie dam rady?Ale nie wierze ze Bog dał mi teraz dziecko zebym nie dała rady go wychowac. |
Data: 19 lutego 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Dzieki Olcia.Wyleczyc leczyc lekami to ja sie nie moge jestem w ciazy.Ja wierze w słowa Maryji,ale jest cieżko bardzo.Wiem ona nigdy mnie nie zawiodla,wrecz przeciwnie wziela mnie pod swoja opieke.Ale czemu jest mi tak ciezko? |
Data: 19 lutego 2009
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241@wp.pl
Wpis: Przede wszystkim nie możesz nie chodzić do kościoła!!! Nie możesz jeżeli chcesz się nawrócić jak piszesz to jak chcesz to zrobić skoro nie masz na to siły? ja się za Ciebie pomodlę...Przede wszystkim powinnaś się wyleczyć, czytam właśnie książkę o chorobie, którą masz...Proś Boga o miłosierdzie i nie wolno Ci mówić, że nie masz siły! Dopóki walczysz, wiesz, że zwyciężysz... |
Data: 19 lutego 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Prosze o pomoc. |
Data: 19 lutego 2009
Autor: kasia
E-mail: kati_as@wp.pl
Wpis: Nazywam sie Kasia.Duzo by pisac o mnie,o moim zyciu.Dostalam dar kontaktu z Maryja.Dzieki temu widzialam np.chorobe babci przebieg,itd.i duzo rzeczy ktore sie sprawdzały.Nie wiedzialam co z tym robic,bo co z tego ze widze przebieg choroby jak nic nie moge zrobic.Siostra zakonna kazała czekac.Ale nie o tym.Zawsze chcialam miec dziecko,ale oddałam to w rece Maryji wtedy kiedy i czy bede miala powierzam to jej.Teraz jestem w stanie Bogosławionym,ale od czerwca choruje na nerwice lękowa ktora nie daje mi normalnie zyc,boje sie nawet chodzic do kosciola.Rozmawiajac z Maryja uslyszalam slowa,ze to Krzyz nawrocenia im wiekrza bedzie moja wiara tym szybciej dotre do Boga a wtedy moje zycie sie zmieni.Ze bede szczesliwa,choroba minie.Ale ja czasami nie mam juz sil,co ja mam robic,o co prosic?Jak ja nawet nie mam sily isc do kosciola.Kasia |
Data: 15 lutego 2009
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: "WSZYSTKO CO WIEMY O BOGU JUŻ NIM NIE JEST"
dziękuję Boże za wszystko..:) |
Data: 03 lutego 2009
Autor: s.NAZARIA
Wpis: Olu - "nie bój się, wypłyń na głębię..."- znasz to bardzo dobrze..Wiesz, że Jezus Cię nie opuszcza. To prawda- uczy ufności....
A może ma dla Ciebie inny plan niż Twoje myślenie???
Wsłuchaj się... w ciszę kojącą...
Pamiętałam podczas rekolekcji i wierzę,że nie był to czas stracony, choć...bolesny...
Pozdrawiam |
Data: 03 lutego 2009
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: Nie tak miało być, a jednak Pan dotrzymał obietnicy...Mój umysł nie mógł przewidzieć takiego "zakończenia". Moje wcześniejsze "zburzone budowle" to jedynie zerwany dach w stosunku do tej która jest a właściwie której teraz nie ma. Chciałabym już się nie podnieść ale Pan nie pozwala... Znów każe uczyć się ufności... |
Data: 28 stycznia 2009
Autor: Ilona
E-mail: ilonka181@buziaczek.pl
Wpis: Dziękuję za te słowa, są one dla mnie bardzo ważne. W ostatnim czasie czuję, że w środku mnie toczy się walka dobra ze złem i to jest straszne uczucie i się załamuje często, wiem , że Bóg walczy o moją duszę i ja nie przestanę walczyc... |
Data: 27 stycznia 2009
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241@wp.pl
Wpis: Witam Cię Ilonko :) Ja tez się ciesze, że tutaj trafiłaś :) Nie powinnaś się załamywać z powodu tego, co robiłaś, w obliczu grzechu nie wolno się załamywać tylko wierzyć i korzystać z tego, że Bóg nam wybaczył, że dał nam swoje Miłosierdzie... Na pewno znasz wielu świętych, którzy byli przed nawróceniem grzesznikami np. św.Paweł czy św.Taida...a zobacz jak "skończyli" :D dlatego myślę, że to Twoje zdanie :". Bardzo teraz pragnę wstąpić do zakonu, ale nie wiem czy mam jeszcze szanse przez to co robiłam"- chyba już wyjaśniłyśmy :) Bardzo mi zaimponowałaś tym :", ale zawsze czułam pragnienie pójścia za Bogiem i służenia Jemu, ta myśl towarzyszy mi od najmłodszych lat. Choć różne sytuacje i wydarzenia były w moim życiu to nigdy nie przestałam o tym myśleć"...To powinno Cie skłonić do refleksji skoro nigdy nie przestawałaś o tym myśleć a wiec Bóg tak chciał i chce nadal abyś walczyła, abyś Go poznawała i jakby zdawał Ci mówić "CZEKAM BY MNIE ZNALEZIONO" Szukaj swojego miejsca szukaj swojego Pana...Nigdy nie ustawaj nigdy nie rezygnuj bo tego chce szatan! Pamiętam w modlitwie:) |
Data: 26 stycznia 2009
Autor: s.NAZARIA
E-mail: s.nazaria@vp.pl
Wpis: Ilono - MIŁOSIERDZIE BOŻE ponad wszystko!!! |
Data: 22 stycznia 2009
Autor: Ilona
E-mail: ilonka181@buziaczek.pl
Wpis: Witam wszystkich. Jestem po raz pierwszy na tej stronce, ale cieszę się, że tutaj trafiłam. Moje życie jest strasznie pokręcone, ale zawsze czułam pragnienie pójścia za Bogiem i służenia Jemu, ta myśl towarzyszy mi od najmłodszych lat. Choc różne sytuacje i wydarzenia były w moim życiu to nigdy nie przestałam o tym myślec. Ostatni rok był dla mnie bardzo ciężki. Miałąm kłopoty i różnie na nie reagowałam, niestety nie tak jak powinnam. Cięcie rąk, myśli i próby samobójcze brak jakiejkolwiek nadziei. Długo to trwało ale własnymi siłami, tzn z pomocą Boga- tego jestem pewna udało się wyjśc z tego i zaczac na nowo. Bardzo teraz pragnę wstąpic do zakonu, ale nie wiem czy mam jeszcze szanse przez to co robiłam i radosc miesza sie z niepewnoscia. Boję sie i to bardzo, ale chcę służyc Bogu właśnie w ten sposób, chcę uczyc sie od Mistrza Miłości i wiary. Bo wiem, że wiele jeszcze musze sie nauczyc. Prosze o modlitwę... |
Data: 18 stycznia 2009
Autor: Ewelina
E-mail: ewelka3108@wp.pl
Wpis: A kiedy znaki , które się pojawiają są dwuznaczne ? Jak je odczytać prawidłowo ? Moja dusza pragnie Boga jak zeschła ziemia wody... ;( Pozdrawiam |
Data: 18 stycznia 2009
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241@wp.pl
Wpis: "Nic nie jest nam dane raz na zawsze"- trzeba się modlić i czuwać w każdym czasie nawet o to, aby nigdy nie odejść od Kościoła...
Pozdrawiam:) |
Data: 16 stycznia 2009
Autor: s.NAZARIA
E-mail: s.nazaria@vp.pl
Wpis: JEZUS nigdy nie ustaje.... |
Data: 16 stycznia 2009
Autor: Ewelina
E-mail: ewelka3108@wp.pl
Wpis: Jak trudno jest rozeznać własne powołanie ... Myślałam , że to będzie takie proste - a wyszło co innego... Gdybym wiedziała , że jestem powołana , czy do małżeństwa , czy do życia zakonnego - to wiedziałabym co mam zrobić ... A tak to nie wiem co mam robić ... Bóg jest MIŁOŚCIĄ... |
Data: 02 stycznia 2009
Autor: s.Nazaria
E-mail: s.nazaria@vp.pl
Wpis: Życzę ci więc wiary co wzrasta
krocząc w światłości
nadziei co obfituje
szczęśliwej i radosnej,
miłości co będąc doskonałą
usuwa wszelką bojaźń...-
- to zapewni ci
szczęśliwy nowy rok! |
Data: 31 grudnia 2008
Autor: Siostra Augustianka
E-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.fr
Wpis: Szukajmy smaku piękna - Bożej Melodii...
w każdej chwili tego Nowego Roku...
i oddajmy Bogu melodię dni które już odeszły...
Podziel się swoją melodią serca...
na naszej stronce w Echu Daru...
www.dar.religia.net
Podczas naszej modlitwy wieczornej
w kaplicy klasztornej podczas śpiewu liturgii
oraz przez gest ofiarowania światła i kadzidła
zaniesiemy te wszystkie melodie...
jako dar miłości... przed Oblicze Pana.
Aby ten Nowy Rok... był dla nas Bożą melodią...
Z melodią... modlitwy.
|
Data: 31 grudnia 2008
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: Polecam Twojemu Miłosierdziu całą moją przeszłość i przyszłość ale najbardziej przeszłość bo już nic zmienić nie mogę. Tobie się cała powierzam i wiem że nie zginę:) |
Data: 27 grudnia 2008
Autor: s.Nazaria
E-mail: s.nazaria@vp.pl
Wpis: JEDNO JEST PEWNE:
TAKŻE JUTRO BÓG
WSTANIE DLA NAS
JESZCZE PRZED SŁOŃCEM ... |
Data: 30 października 2008
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: "WYZNAJĘ GRZECH MÓJ...
Wyznaję Ci, Panie,
grzech mój,
że drżałem przed Tobą,
jakbyś nie był milością,
że szukałem Ciebie,
jakby Ciebie tutaj nie było.
tęskniłem za Tobą,
jakbyś mnie opuścił.
Wołałem, jakbyś mnie nie słuchał.
Lękałem się, jakby Ciebie przy mnie
nie bylo.
Marzyłem o Tobie, jakbys był
w świecie wymyslenia.
Skarżyłem się na Ciebie, jakbyś
był obcym.
Wątpiłem w Ciebie, jakbym mial
prawo znać Twoje drogi.
Pytałem Cię, jakbym był równy Tobie.
Chciałem Cię widzieć, jakby to było
możliwe dla oczu stworzenia.
Wołałem do Ciebie, jakbyś był
moim uczniem.
Martwiłem się, jakbym nie wiedzial,
że wszystko jest w Tobie."
Ks. Alojzy Henel CM
|
Data: 27 października 2008
Autor: s.Nazaria
Wpis: Olu - strój zakonny ma nam przypominać do Kogo należymy. Dlatego jesteśmy chowane w habitach. Jesteśmy Jego oblubienicami, stąd na spotkanie z Nim ubieramy najlepszą szatę godową.
Żyjemy już w klimacie listopadowym..to czas, w którym wspominamy osoby bliskie naszemu sercu, które wyprzedziły nas w drodze do Ojca...Ale to również czas, aby zastanowić się nad swoim życiem...czy jestem gotowa/y/ na spotkanie z Oblubieńcem? Czy, gdyby przyszedł w tej chwili - mam na sobie szatę godową - duchową ???
Pozdrawiam i życzę głębokiej zadumy nad przemijalnością swojego życia. |
Data: 25 października 2008
Autor: Ola Adamczyk
Wpis: Dzisiaj byłam na pogrzebie siostry Wiktorii Antoninki...miała 43 lata to był jej 26 rok w Zgromadzeniu.Wzruszające było to, że pochowano ją w habicie bo przecież nic nie miała a jakże była bogata duchowo...Zrozumiałam, że całe życie trzeba się przygotowywać na śmierć bo nigdy nie wiemy kiedy przyjdzie czas.Jak pięknie jest służyć Bogu aż do śmierci! |
Data: 11 października 2008
Autor: Ola Adamczyk
E-mail: olcia19241
Wpis: W świadectwach osób powołanych przeczytałam u jednej z sióstr:"Był taki moment, że chodziłam na dyskoteki z koleżankami ale żałowałam i czułam się źle" A wiec nie jestem sama! :) Nie rozumiałam do końca tego uczucia ale dzięki temu świadectwu Pan Bóg dał mi kolejną odpowiedź. Dziękuję:) |
Data: 19 września 2008
Autor: s.Nazaria
E-mail: s.nazaria@vp.pl
Wpis: "Jak się czujesz, musiałem napisać do Ciebie ten krótki list, aby Ci powiedzieć, jak bardzo troszczę się o Ciebie..Widziałem Cię wczoraj, rozmawiałeś ze swoimi przyjaciółmi.Czekałem na Ciebie cały dzień mając nadzieję, że porozmawiasz ze Mną...
I czekałem...nie przyszedłeś.To Mnie zraniło, ale nadal KOCHAM CIĘ...
Mam tak wiele prezentów dla Ciebie...
Proszę Cię - porozmawiaj ze Mną..
Proszę Cię - nie zapominaj o Mnie..
Chciałem podzielić się z Tobą tyloma rzeczami...Nie będę Ci więcej przeszkadzał - to jest Twoja decyzja. A Ja czekam, ponieważ jestem Twoim PRZYJACIELEM...
Kocham Cię - JEZUS".
Nie pozwól Jemu dłużej czekać!ON potrzebuje Ciebie! |
strona główna | wyświetl | dodaj wpis |