SIOSTRY SŁUŻEBNICZKI NIEPOKALANEGO POCZĘCIA
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
Portal Duszpasterstwa Powołań Prowincji Najświętszego Serca Pana Jezusa

ŚWIADECTWA OSÓB POWOŁANYCH

swiadectwa

Łaska powołania zakonnego jest tajemnicą. To Bóg wybiera osobę, czas, miejsce. Od najmłodszych lat bardzo kochałam Maryję, do Niej chciałam być podobna. Będąc dzieckiem należałam do "Dzieci Maryi" , później do "Młodzieży Niepokalanej" . Szczególnie tam moje serce było kształtowane ku miłości Boga.

Od szóstej klasy moje wakacje i ferie zimowe spędzałam na rekolekcjach, gdzie szczególnie doświadczałam obecności Boga ucząc się żyć w jedności z Nim, szczególnie poprzez sakramenty święte, zgłębiając Pismo Święte.

Żywo uczestniczyłam w nabożeństwach, czuwaniach, pomocy charytatywnej organizowanej przez Kościół. Jako dziecko Maryi bardzo głęboko przeżyłam nawiedzenie przez figurę Matki Bożej Fatimskiej mojej miejscowości, wspólnoty "Dzieci Maryi". Mając piętnaście lat Jej ofiarowałam swoje życie prosząc, by sprawiła, aby było piękne i poświęcone bliźnim. Kilka miesięcy później po tym akcie oddania się Maryi - byłam na rekolekcjach. Tam usłyszałam głos "Pójdź za Mną , ciebie wybrałem." Wiedziałam, że to Jezus mnie woła, lecz powiedziałam "Nie!" . Zaczął się czas mojej wewnętrznej walki. Jako młoda dziewczyna marzyłam o najwspanialszym chłopaku - mężu, o gromadce dzieci, swoim domku. Kochałam przygodę, wolność. Angażowałam swoją młodość w żeglarstwo, które było moją pasją, sport, życie towarzyskie - bardzo rozległe związane z licznymi podróżami. Tłumaczyłam Bogu, że mam swoje marzenia, że ja się do zakonu nie nadaję, że pragnę wspaniałego życia a nie szarego i monotonnego ( tak mi się wtedy jawiło życie zakonne). Żyłam sakramentami świętymi, modlitwą, lecz szukając potwierdzenia mojej przyszłości sięgałam po wróżby, aby zagłuszyć wewnętrzny głos ulegałam temu, czym nęci współczesny świat - zabawy do białego rana zagłuszające serce. Droga ta doprowadziła do "mojego dna", życie straciło sens i myślałam , że już nie warto żyć. Właśnie wtedy, kiedy moi liczni "przyjaciele" nie potrafili mi pomóc, Boża Opatrzność zaprowadziła mnie na rekolekcje do Sióstr.

Właśnie tam spotkałam Jezusa - Przyjaciela, który czeka, przebacza , kocha nieustannie, wiernie, który zawsze przy mnie jest. Na nowo odnalazłam sens mojego życia, pokój i pragnienie odpowiedzenia na Miłość, której doświadczyłam.

Moja rodzina, znajomi postrzegali mnie jako osobę, " która wszystko ma" powodzenie, przyjaciół, rozległe zainteresowania, kolegę , który wiązał ze mną wspólne życie. Tak widzieli mnie inni, lecz w moim sercu było pragnienie "czegoś" więcej - Miłości , która wypełni mnie całą. Mając osiemnaście lat odpowiedziałam "Tak, Jezu, chcę pójść za Tobą" . Rozpoczął się czas oczekiwania - tajemnicy, którą nosiłam w sercu. To był czas wspaniałego, szaleńczego zakochania się w Jezusie, który sprawił, że wszystko inne, co dotychczas było najważniejsze, stało się darem, który ofiarowałam Bogu. Moja rodzina, znajomi nie wierzyli w to, co robię, odradzali, nie mogli się z tym pogodzić. Po maturze wstąpiłam do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Wydarzenie to jest obfite w doświadczenie Bożej łaski, którą góry można przenosić.

Dziś , gdy jestem po ślubach wieczystych - nadal słyszę to wezwanie:
" Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem
i przeznaczyłem was na to , abyście szli i owoc przynosili."

Droga powołania zakonnego, jak każde powołanie, jest Drogą Krzyżową ku chwale Zmartwychwstania.

Życzę każdemu, aby odnalazł drogę swojego powołania - powołania do szczęścia, które przygotował nam Bóg dający życie. Bóg spełnia pragnienia serca: mam najwspanialszego Oblubieńca - Jezusa, dom - kilkadziesiąt w Polsce i za granicą, gromadkę dzieci, do których jestem posłana. Doświadczam prawdziwej wolności Dziecka Bożego, a nasze siostrzane codzienne życie jest przygodą, którą trudno sobie wyobrazić.

s.M.Hiacynta sł. M

SIOSTRY SŁUŻEBNICZKI NP NMP, ul.WILANOWSKA 26 05-510 KONSTANCIN-JEZIORNA, tel.022 756 44 36